Żeby nie było, że siedzę i nic nie robię zamiast uczyć się na jutrzejsze kolokwium [ :( ], pokazuję prace nad kielichem i butelką.
Kielich dla mamy - muszę jeszcze popracować nad "śniegiem" - pobawić się pastą perłową i złotym brokatem jeszcze + lakierowanie werniksem szklącym. Na razie czekam, aż pasta modelarska się utwardzi i całkowicie wyschnie.
Mini-butelka natomiast już prawie skończona - jeszcze jakieś 2 cienkie warstwy werniksu szklącego i będzie w sam raz.
Tutaj pod światło, żeby było widać aktualne warstwy werniksu szklącego. Drogi preparat, ale zakochałam się w nim!
Pozdrawiam :*
Agnieszka,




Śliczne! Szczerze mówiąc, nigdy jeszcze nic nie pokrywałam tym werniksem. Raczej używam półmatu. Nie wykluczam, że spróbuję:). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeWitaj dziękuję za odwiedziny,życzę szczęścia w losowaniu! piękny kielich pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeekstra truskawki!!!
OdpowiedzUsuń na zawszePięknie wygląda!Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeFantastyczne:) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuń na zawszeWszystko u Ciebie takie piękne. Kielich jest CUDNY. Mama będzie zachwycona.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Strasznie podoba mi się kieliszek ,jest cudny.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam.
A mnie podoba się truskawkowa buteleczka :)
OdpowiedzUsuń na zawszeKielich jest przepiękny - fantastyczny pomysł ;o)
OdpowiedzUsuń na zawszeCudne prace! widziałam ostatnio podobny kielich na kiermaszu i byłam zachwycona! Truskawkowa buteleczka też super:)
OdpowiedzUsuń na zawszeO raju, dawno mnie tu nie było, a tu takie śliczności prace:)
OdpowiedzUsuń na zawsze