Witajcie,
Dziś prezentuję zaległą pracę.
Kartkę wykonałam dla mamy na Dzień Matki.
-
STRONA GŁÓWNA
Jesteś na blogu kreatywnym
Malowany Imbryczek.
Prowadzę ten zakątek od 2009 roku. Śmiało! Rozgość się. Zapraszam Cię do obejrzenia moich prac - ułatwi Ci to tematyczne menu. Możesz też po prostu oglądać po kolei następne strony. Dziękuję za odwiedziny!AGNIESZKA
-
SCRAPBOOKING
OKOLICZNOŚCIOWE
ŚLUBNE
- DECOUPAGE
- POZOSTAŁE
- KURSY
- PROMOCJA
- GDZIE JESTEM
poniedziałek, 4 czerwca 2012
niedziela, 27 maja 2012
Szkatułka na Dzień Matki
Witajcie,
Nie myślcie, że się lenię ! O nie ! Poza nauką, do ostatniego egzaminu, poczyniłam na Dzień Matki szkatułkę z ulubioną serwetką i kolorami mojej mamy.
Pozdrawiam,
Agnieszka
Nie myślcie, że się lenię ! O nie ! Poza nauką, do ostatniego egzaminu, poczyniłam na Dzień Matki szkatułkę z ulubioną serwetką i kolorami mojej mamy.
Pozdrawiam,
Agnieszka
Etykiety:
Decoupage,
Dzień Matki
wtorek, 15 maja 2012
Chustecznik
Witajcie,
Dziś tak szybko - jestem wykończona zaliczeniami w szkole - nie wiem jak ja się wyrobię ze wszystkim! Tyle wszystkiego - zaliczeń, a w tym tyg. powinnam pracę dyplomową skończyć....
Na szybko zatem prezentuję chustecznik, który jakiś czas temu polakierowałam (w końcu!), ale nie miałam czasu zrobić zdjęć.
Na dzisiaj to tyle - trzymajcie się !
Pozdrawiam,
Agnieszka
Dziś tak szybko - jestem wykończona zaliczeniami w szkole - nie wiem jak ja się wyrobię ze wszystkim! Tyle wszystkiego - zaliczeń, a w tym tyg. powinnam pracę dyplomową skończyć....
Na szybko zatem prezentuję chustecznik, który jakiś czas temu polakierowałam (w końcu!), ale nie miałam czasu zrobić zdjęć.
Chustecznik jest biały, ale oczywiście mnie nachodzi robienie zdjęć w nocy, więc kolory nieco przekłamane.
Na dzisiaj to tyle - trzymajcie się !
Pozdrawiam,
Agnieszka
Etykiety:
Decoupage
piątek, 20 kwietnia 2012
Transfer nitro
Witajcie,
Po kilku próbach, chyba zaczęłam rozgryzać kiedy transfer się dobrze będzie odbijać - ale o tym kiedy indziej, jak już na 100 % będę wiedziała, że to właśnie "to" :)
Teraz przedstawiam wam obraz z transferów nitro.
Obraz dostałam od babci "ze strychu", chyba z jakiegoś przedszkola bo namalowane były smerfy :)
Ramę odnowiłam, wyszlifowałam i odmalowałam na biało, obraz z płyty pilśniowej zamalowałam i zrobiłam transfer nitro z 3 obrazków. Najpierw pomyślałam, że chyba zeszlifuję i zrobię jeszcze raz, żeby był całkiem wyraźny, ale jak już dla sprawdzenia wsadziłam w ramę, to tak już zostało bo po prostu bardzo mi się spodobał :)
Więc póki co zostaje :)
Tak tak - to jest właśnie Król Szczur (w każdy razie jakiś myszowaty) :) Bo ja mam słabość do gryzoni :)
Przed przemalowaniem obraz wyglądał tak :
Odrobinę mi tych smerfów było szkoda - to tak się po cichu przyznaję :)
Pozdrawiam,
Agnieszka
Po kilku próbach, chyba zaczęłam rozgryzać kiedy transfer się dobrze będzie odbijać - ale o tym kiedy indziej, jak już na 100 % będę wiedziała, że to właśnie "to" :)
Teraz przedstawiam wam obraz z transferów nitro.
Obraz dostałam od babci "ze strychu", chyba z jakiegoś przedszkola bo namalowane były smerfy :)
Ramę odnowiłam, wyszlifowałam i odmalowałam na biało, obraz z płyty pilśniowej zamalowałam i zrobiłam transfer nitro z 3 obrazków. Najpierw pomyślałam, że chyba zeszlifuję i zrobię jeszcze raz, żeby był całkiem wyraźny, ale jak już dla sprawdzenia wsadziłam w ramę, to tak już zostało bo po prostu bardzo mi się spodobał :)
Więc póki co zostaje :)
Tak tak - to jest właśnie Król Szczur (w każdy razie jakiś myszowaty) :) Bo ja mam słabość do gryzoni :)
Przed przemalowaniem obraz wyglądał tak :
Odrobinę mi tych smerfów było szkoda - to tak się po cichu przyznaję :)
Pozdrawiam,
Agnieszka
Etykiety:
Transfer
niedziela, 15 kwietnia 2012
Pierwszy transfer nitro \\ Bobinki
Witajcie,
Dziś prezentuję mój pierwszy transfer z nitro. Wyszedł ekstra - wszystko się ładnie odbiło, a nitro nie zniszczyło w ogóle farby jak to czytam na niektórych blogach.
Domek polakierowany 1 warstwą werniksu szklącego.
To tyle jeśli chodzi o szczęście początkującego :) Tak mi się transferowanie spodobało, że jeszcze kilka prób podjęłam na innych powierzchniach i oczywiście NIC nie wyszło... chyba muszę poćwiczyć :) A ja już taki kozak się poczułam jak mi pierwsza rzecz wyszła - "przecież to łatwe!ha!" :)
Próbowałyście może z przenoszeniem kolorowych obrazków? Mi nie wyszło - nie wiem czy w ogóle się nie da, czy tylko mi nie wyszło ?
Chwalę się też bobinkami, które sobie zaprojektowałam - na zdjęciu dół jest dość okrągły, ale później zmieniłam projekt na bardziej smukły, żeby nawijana koronka nie odstawała.
Dziś prezentuję mój pierwszy transfer z nitro. Wyszedł ekstra - wszystko się ładnie odbiło, a nitro nie zniszczyło w ogóle farby jak to czytam na niektórych blogach.
Domek polakierowany 1 warstwą werniksu szklącego.
To tyle jeśli chodzi o szczęście początkującego :) Tak mi się transferowanie spodobało, że jeszcze kilka prób podjęłam na innych powierzchniach i oczywiście NIC nie wyszło... chyba muszę poćwiczyć :) A ja już taki kozak się poczułam jak mi pierwsza rzecz wyszła - "przecież to łatwe!ha!" :)
Próbowałyście może z przenoszeniem kolorowych obrazków? Mi nie wyszło - nie wiem czy w ogóle się nie da, czy tylko mi nie wyszło ?
***
BOBINKI
Etykiety:
Scrapbooking,
Transfer
Subskrybuj:
Posty (Atom)








